Fajka wodna, czyli szisza szybko zyskuje sobie coraz szersze grono zwolenników, którzy uważają ją za przyjemny sposób na relaks i spędzenie miło czasu w gronie bliskich i przyjaciół.
Szisza w Polsce popularna jest stosunkowo od niedawna, warto jednak wiedzieć, że jej palenie ma bogatą i wielowiekową tradycję.
Czym jest fajka wodna?
Co to jest szisza (fajka wodna)? Szisza jest specyficznym typem fajki, przez którą wciągany jest dym, który wcześniej przeszedł przez filtr wodny. Jest to alternatywa dla klasycznych papierosów, po którą chętnie sięga coraz więcej osób. Fajka wodna często jest aromatyzowana, ma przyjemny smak i zapach.
Pierwsza szisza wodna wykonana była z połączenia orzecha kokosowego i drewna. Dzisiejsze fajki wyglądają już zupełnie inaczej, ich budowa jest bardziej złożona, a konstrukcja składa się z wielu elementów. Jednym z najważniejszych jest dzban (szklany, ceramiczny lub miedziany), do którego wlewana jest woda. W konstrukcji fajki nie może zabraknąć także rury, poprzez którą doprowadzane jest powietrze, a nadmiar dymu odprowadzany. Zwieńczenie stanowi cybuch, czyli niewielkie naczynie, na którym umieszcza się tytoń. Szisza wodna jest produktem bardzo różnorodnym, w tym przypadku dowolność jej zdobienia jest duża.
Jak palić sziszę?
Każda osoba, która zastanawia się nad tym, jak palić sziszę w pierwszej kolejności powinna zapoznać się z budową i zasadą działania fajki wodnej, co znacznie ułatwi jej palenie.
Jak rozpocząć palenie shishy Warszawa? W pierwszej kolejności należy uzupełnić dzban wodą, a następnie złożyć wszystkie elementy fajki wodnej w jedną całość. Po skończeniu tej czynności należy nabić cybuch wybranym tytoniem, a następnie założyć odpowiednią siatkę (może być to również zwykła folia aluminiowa, jednak trzeba zrobić w niej otwory). Ostatni etap to położenie węgielka, co pozwoli na rozpalenie sziszy.
Rozpalenie fajki będzie możliwe wyłącznie wtedy, gdy odpowiednio zostanie zassane powietrze, przy wykorzystaniu podłączonego do dzbanka węża.
Nie ma jednej skutecznej metody na to, jak ma wyglądać palenie sziszy Warszawa. W zależności od preferencji można zaciągać się wolnymi i długimi wdechami, można również robić to szybko lub krótko. Najważniejsze jest prawidłowe złożenie i rozpalenie fajki wodnej.
Zassane powietrze przechodzi przez ułożony w cybuchu tytoń, który pod wpływem wysokiej temperatury wytwarza dym, przemieszczających się przez rurkę do dzbana, w którym ulega filtracji. Dym przedostaje się do korpusu, następnie węża i do płuc palacza.
Dziki znów pojawiają się blisko zabudowy na Białołęce. Problem dotyczy także Henrykowa i okolic Szkoły Podstawowej nr 257 przy ul. Podróżniczej. Miasto rozpoczęło działania redukcyjne, a pierwszy odłów w tej okolicy zakończył się uśmierceniem pięciu zwierząt.
Warszawa została uznana za najlepsze miasto w Europie na weekendowy wyjazd w zestawieniu przygotowanym przez redaktorów działu podróży brytyjskiego dziennika. Polska stolica wyprzedziła m.in. Kopenhagę, Lizbonę, Wenecję i Wiedeń. Wyróżnienie objęło 16 miast. Wskazano przy tym konkretne atuty Warszawy, w tym bulwary nad Wisłą, Stare Miasto, rozwijającą się gastronomię oraz muzea.
Warszawski weekend od 6 do 8 marca 2026 zapowiada się wyjątkowo intensywnie. W planie znalazły się koncerty, wydarzenia związane z Dniem Kobiet, zwiedzanie oraz targi dla osób o bardzo różnych zainteresowaniach. To trzy dni, w których stolica łączy muzykę, miejskie spacery i spokojniejsze propozycje dzienne.Najwięcej wydarzeń zaplanowano na niedzielę 8 marca.
Temat dostępności defibrylatorów AED w centrum Warszawy wrócił po relacji fotografa Jana Wojtka Łaskiego z akcji ratunkowej w rejonie Zamku Królewskiego. To jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc w stolicy. Codziennie pojawiają się tam tysiące osób. Według opisu z miejsca zdarzenia problemem było szybkie znalezienie urządzenia, które mogłoby zwiększyć szanse na przeżycie Rafała Chełstowskiego. W opisywanej sytuacji znaczenie miała każda minuta. Sprawa pokazała, że sama obecność sprzętu na mapie nie zawsze oznacza łatwy dostęp w chwili zagrożenia życia.
Jan Wojtek Łaski, który był na miejscu zdarzenia, ocenił w mediach społecznościowych, że podczas akcji ratunkowej problemem było znalezienie defibrylatora AED. Napisał, że w centrum europejskiej stolicy, w miejscu odwiedzanym codziennie przez tysiące ludzi, nie było dostępnego urządzenia, które mogłoby zwiększyć szanse na przeżycie Rafała Chełstowskiego. Ktoś pobiegł do Zamku Królewskiego. Według tej relacji wszystko było zamknięte. Obok stał samochód straży miejskiej, ale bez załogi. Z opisu wynikało więc, że na miejscu nie udało się szybko uzyskać pomocy związanej z dostępem do AED.
Mapa pokazuje okolice Zamku Królewskiego w Warszawie, czyli miejsce bezpośrednio związane z opisywaną sprawą dotyczącą dostępności defibrylatorów AED. To ścisłe centrum stolicy i jedna z najbardziej uczęszczanych przestrzeni publicznych w mieście. Taka lokalizacja podkreśla, że problem dotyczył reprezentacyjnego punktu Warszawy, odwiedzanego każdego dnia przez mieszkańców oraz turystów. Źródło: Google Maps
miejsce zdarzenia znajdowało się w reprezentacyjnym centrum Warszawy
problem dotyczył szybkiego odnalezienia urządzenia AED
znaczenie miały pojedyncze minuty
Paulina Szwed-Piestrzeniewicz i siedem urządzeń
Paulina Szwed-Piestrzeniewicz z działu promocji i komunikacji Zamku Królewskiego, odpowiadając na pytania Polskiej Agencji Prasowej, poinformowała, że w Zamku Królewskim znajduje się siedem defibrylatorów AED. Urządzenia znajdują się w budynku głównym w Sieni Wielkiej na 1. piętrze trasy zwiedzania. Kolejne umieszczono w wartowni przy wejściu od strony dziedzińca obok Bramy Zegarowej. Informacja przekazana Polskiej Agencji Prasowej wskazuje, że na terenie kompleksu działa łącznie 7 urządzeń AED. Ta liczba pokazuje, że sprzęt jest rozmieszczony w kilku częściach obiektu. Jednocześnie nie rozstrzyga to automatycznie kwestii dostępności dla osób z zewnątrz w każdej porze dnia.
Wartownia Zamku Królewskiego i godziny dostępu
Na warszawskiej mapie defibrylatorów urządzenie widzimy w wartowni Zamku Królewskiego. Nie jest ono jednak dostępne przez całą dobę. Z przekazanych danych wynika, że dostęp obowiązuje w godzinach od 8.00 do 18.00. Paulina Szwed-Piestrzeniewicz podała też, że w wartowni przez całą dobę obecne są osoby przeszkolone w zakresie udzielania pierwszej pomocy. Kluczowe pozostaje jednak to, że dostęp do defibrylatorów jest ograniczony do godzin otwarcia muzeum dla zwiedzających. To ważna informacja dla osób, które korzystają z ogólnodostępnych map AED. W sytuacji nagłej liczy się bowiem nie tylko lokalizacja urządzenia, ale też możliwość natychmiastowego użycia.
Film pokazuje Zamek Królewski w Warszawie, czyli miejsce związane z opisywaną sprawą o dostępność AED w centrum stolicy. To dobre uzupełnienie tekstu, bo przybliża lokalizację znaną mieszkańcom i turystom.
Okolice Ogrodów Zamkowych i pozostałe punkty
Kolejne defibrylatory można znaleźć na parterze Pałacu pod Blachą. Są też w Arkadach Kubickiego. Następne urządzenia rozmieszczono w budynkach administracyjnych w północnej części Ogrodów Zamkowych. Poniżej widać zestawienie miejsc wskazanych przez Zamek Królewski.
Sień Wielka w budynku głównym na 1. piętrze trasy zwiedzania
Wartownia przy wejściu od strony dziedzińca obok Bramy Zegarowej
Pałac pod Blachą na parterze
Arkady Kubickiego
Budynki administracyjne w północnej części Ogrodów Zamkowych
Rozmieszczenie urządzeń obejmuje kilka punktów kompleksu Zamku Królewskiego, ale ich dostępność wynika z zasad obowiązujących w instytucji muzealnej.
Co wynika z tej sprawy w centrum Warszawy?
Jan Wojtek Łaski zwrócił uwagę, że sprzęt ratujący życie powinien być jednoznacznie oznaczony i dostępny bez szukania. Podkreślił, że po fakcie można wiele wyjaśniać, ale w chwili zagrożenia życia liczą się konkretne rozwiązania systemowe. Wskazał też na odpowiedzialność za to, by w reprezentacyjnym centrum Warszawy aparat ratujący życie znajdował się w miejscu oczywistym i widocznym. Opis tej sytuacji pokazuje różnicę między obecnością AED w obiekcie a realnym dostępem do niego podczas nagłego zdarzenia. Z jednej strony Zamek Królewski informuje o 7 urządzeniach i obecności osób przeszkolonych w wartowni. Z drugiej strony dostęp do sprzętu pozostaje ograniczony godzinami otwarcia muzeum dla zwiedzających. To właśnie ten fakt stał się osią całej sprawy w centrum stolicy.
źródło: rdc.pl
Napisano piątek, 06 marzec 2026 06:41
W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.
Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.