Spis treści:
- Ulica Popularna i interwencja strażników
- Akta notarialne i listy płac wśród segregatorów
- Policja zabezpiecza archiwum
- Działania policji
Ulica Popularna i interwencja strażników
Do zdarzenia doszło 13 sierpnia około godziny 15.30. Strażnicy miejscy przyjechali na wezwanie dotyczące porzuconych strzykawek. Budynek był opuszczony i niezabezpieczony. W jednym z pomieszczeń znaleziono około 600 segregatorów. W innych pokojach leżały pojedyncze sztuki dokumentów. Nie znaleziono żadnych strzykawek.
Gdyby dokumenty trafiły w niepowołane ręce, mogłoby dojść do naruszenia prywatności osób, których dane się w nich znajdują, a także do nielegalnego wykorzystania informacji, np. w celach oszustw, kradzieży tożsamości czy innych działań przestępczych. - straż miejska
Akta notarialne i listy płac wśród segregatorów
W segregatorach znajdowały się różne materiały. Były to:
- CV i życiorysy zawodowe
- akty notarialne
- listy płac
- akta zgonu
- faktury
- dokumenty sądowe
Najstarsze pisma pochodziły z 1951 roku. Dokumenty były w złym stanie technicznym, z widocznymi śladami kurzu i wilgoci.

Policja zabezpiecza archiwum
Na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze dochodzeniówki zdecydowali o zabezpieczeniu wszystkich materiałów. Strażnicy miejscy przenieśli segregatory do radiowozów. Dzięki temu dokumenty zostały ochronione przed dostępem osób postronnych.
Działania policji
Cała sprawa została przekazana śledczym. Funkcjonariusze ustalają, jak akta znalazły się w pustostanie. Sprawdzają także, kto odpowiada za ich porzucenie. Strażnicy miejscy ostrzegli, że w niepowołanych rękach dokumenty mogłyby zostać wykorzystane do kradzieży tożsamości lub oszustw.
Odnalezione archiwum z ulicy Popularnej jest istotnym materiałem dowodowym. Jego zabezpieczenie pozwoliło zapobiec wykorzystaniu danych osobowych w celach przestępczych. Śledztwo ma wyjaśnić pochodzenie dokumentów oraz osoby odpowiedzialne za ich porzucenie.